"Nie trzeba się spieszyć, każdy ma swoje tempo. Zarówno w życiu, jak i w biegu, umiejętne stawianie celów i właściwe do nich dążenie to bieg o prawdziwą niepodległość".
Aneta Pasińska 16 maja 2011
DZISIAJ dostałam małą, chińską
filiżankę w kwiaty bez pomarańczowego... eau de parfum spray
COACH
Est. 1941 w kolorze różowym... dostałam kolory zielone, żółte, niebieskie i czerwone. Książkę podręcznik freelancera i uzdrowić swoje życie. I propozycję gościnnego wpisu na blogu. Na dokładkę zaś dwie ogromne inspiracje, tabliczkę z napisem
Est. 1941 w kolorze różowym... dostałam kolory zielone, żółte, niebieskie i czerwone. Książkę podręcznik freelancera i uzdrowić swoje życie. I propozycję gościnnego wpisu na blogu. Na dokładkę zaś dwie ogromne inspiracje, tabliczkę z napisem
„INSPIRACJA”
DWIE WIELKIE INTUICJE
I DWIE WIELKIE INSPIRACJE!
I DWIE WIELKIE INSPIRACJE!
Coś zadziało się też wczoraj,
jeśli czas jest?! Czas jest... albo go nie ma... Wczoraj, czyli... W
moim życiu... Mam po prostu życie. Nie prywatne i nie zawodowe.
Moje życie jest po prostu...
MOJE.
MOJE.
W moim wczoraj doświadczyłam
obfitości... i wrażeń i zdarzeń.
WCZORAJ
dostałam dyplomy posiadania wiedzy
(stenotypia z korespondencją w języku angielskim, dziennikarstwo, UE, fotografia, emisja głosu). Były semestry
angielskiego, włoskiego i wreszcie francuskiego... Niezliczone
kursy, dyplomy... Najbardziej cenię maszynopisanie, kurs baristy i wiedzy o
winie. I to, że do dzisiaj jestem na moim blogu...Ale tak najbardziej, to na moim kompasie obrałam jeden kurs,
najważniejszy... kurs na ludzi. Doszłam właśnie do wniosku, że
największym moim bogactwem są właśnie
ONI...
LUDZIE.
Patrząc zaś od lewej do prawej, mój
wzrok przesuwa się po Bordeaux, Paris, Juno Janome, Ćmielowie,
Coach(u), Aniele z Gdańska i starej fotografii sprzed lat... i
niebieskim espadrylu, który właśnie spadł do góry swoimi nogami
:) W jaką całość mi się to składa? Moja dusza jest już w
raju... A obecne mury stały się dla niej za grube. Ostatnie, co
zobaczyłam odwracając głowę w lewą stronę:
SANTE,
GO ON!
GO ON!
A więc idę w to. Właśnie zaczął
się nowy czas w moim życiu.
O północy w Warszawie! O północy w Paryżu!
Bo czasu i przestrzeni nie ma...
Bo czasu i przestrzeni nie ma...